Od tragicznego finału było o włos. Na szczęście 56-latek wyszedł ze zdarzenia bez szwanku. Podczas rozmowy z policjantami przyznał się, że nie kontrolował toru jazdy bo zajął się regulacją radia. Pojazdem wpadł do stawu w Trzcińcu. Wyszedł o własnych siłach. Auto wydobyli strażacy.
[…]
Czytaj dalej… from W trakcie jazdy… regulował radio i wpadł do stawu

